Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
22 posty 234 komentarze

Żołnierz tropi bezprawie.

Michał Podobin - Historia, militaria i poszukiwania prawdy.

Klich nareszcie odchodzi

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

A jest z czego rozliczać i tu nie tylko chodzi o oczywistą odpowiedzialność za tragedie smoleńską, ale przede wszystkim za rozłożenie sił zbrojnych. Ostatnie cztery lata jeden ciąg dezorganizacyjnych przedsięwzięć, które doprowadziły armię na dno.


Tak bynajmniej piszczy w trawie. Trzeba mieć nadzieję, że nowe rozdanie parlamentarne rozliczy tego pana z jego eksperymentów.

A jest z czego rozliczać i tu nie tylko chodzi o oczywistą odpowiedzialność za tragedie smoleńską, ale przede wszystkim za rozłożenie sił zbrojnych. Ostatnie cztery lata jeden ciąg dezorganizacyjnych przedsięwzięć, które doprowadziły armię na dno możliwości.

Tej oceny nie może w żaden sposób zamaskować reklamowy folder, jaki za pieniądze podatnika został opublikowany jako dodatek do sztandarowego propagandowego publikatora MON, jakim jest Polska Zbrojna . Jak by było mało miejsca w tygodniku na kolorowym i kredowym papierze, to jeszcze zafundowano nam specjalny dodatek / taki mały folderowy świerszczyk /, w którym szef MON, jakby na pożegnanie w stylu z poprzedniej epoki usiłuje nam dalej wciskać kit ze swoich „dokonań”.

Jeżeli czytam, że” profesjonalizacja zmieniła oblicze armii”, tak zgadzam się, bowiem obecnie mamy zbieraninę zawodowców niezdolnych w ramach własnej jednostki organizacyjnej typu brygada, do wykonania zadania zgodnie z swoim przeznaczeniem. I to, że zbiorowiska ludzi i sprzętu biorą udział w „policyjnych” ekspedycjach zagranicznych,  oznacza tylko jedno, że jesteśmy gotowi ofiarowywać życie polskich żołnierzy, bez wiarygodnych przekonywujących argumentów, co wykazała ekspedycja iracka.

W „świerszczyku”tym znajdziemy publikacje dyżurnych dziennikarzy gazety, którzy dzielnie wspierali swojego szefa przez ostatnie lata, a nawet jest osoba, która dzielnie przekonywała starszych czytelników do socjalistycznego wychowania. Jeżeli czytam okrągłe zdanie pewnego doradcy i profesora w jednej osobie, że „profesjonalizacja przejdzie do historii polskiej wojskowości jako zadanie wykonane sprawnie i w terminie”, to przypominają mi się najgorsze czasy propagandy sukcesu, ale nie wyrażam zdziwienia. Cóż, papier przyjmie wszystko, natomiast odtworzenie zdolności sił zbrojnych, będzie wymagało dodatkowych pieniędzy i czasu.

 

Dziwi natomiast postawa niektórych wojskowych, którzy gorliwie wpisują się w publikację tego folderu. Jeśli bowiem dowódca Wojsk Lądowych pisze, że „ osiągnięcie pełnego uzawodowienia pozwoliło na racjonalizację kosztów funkcjonowania Wojsk Lądowych”,to tak, jakby był mu obcy głos opinii fachowców, którzy wielokrotnie powtarzają :iż przejście na służbę zawodową traktowane jest w naszym kraju, jako kolejna oszczędność. Przecież, jak wiemy, od dwudziestu lat armia służy wyłącznie oszczędzaniu. W rzeczywistości armia zawodowa jest droższa. Wyszkolenie i utrzymanie zawodowego żołnierza w liczbie niezbędnej choćby do zatrzymania potencjalnego najeźdźcy i przysporzenia mu takich strat, aby musiał poważnie zastanowić się nad agresją, jest bardziej kosztowne niż armia poborowa. Ale to panu generałowi nie przeszkadza. On otrzymał propozycję napisania i napisał swoje.

Nie mniejsze zamieszanie w głowach usiłuje nam robić general S. Olszański, który stara się nam wmówić, że powołane przez administrację ministra Klicha tzw. Narodowe Siły Rezerwy, to struktura podobna do amerykańskiej Gwardii Narodowej. Nic bardziej błędnego i nieprawdziwego. Nie wystarczy napisać, o powodzi z maja 2010 roku, by wszyscy uznali NSR za wiarygodne rozwiązanie. Natomiast wspomniana  powódź wykazała, a obecne trąby powietrzne potwierdzają, że siły zbrojne nie są przygotowane do udzielania szerokiego wsparcia społeczeństwu w okresie klęsk żywiołowych.  

Szczególnie zabawne wrażenie musi odnieść czytelnik po wynurzeniach W. Kalety, który na wstępie swojego wystąpienia napisał: „ zmiany w przygotowaniu wojsk do walki wymusiło przejście na armię zawodową”. Do jakiej walki panie redaktorze? A może trzeba było napisać, że ułatwiło wysyłanie kontyngentów za granicę?Jeżeli pan redaktor bierze się za model szkolenia i widzi w nim, że szkolenie zostało wydłużone do trzech lat, a jednocześnie nie widzi faktu, że w armii szkolenie jest jedynie szczątkowe i jedynie podporządkowane ekspedycjom, to tym samym zataja fakt, że nasze wojsko jest niewyszkolone oraz nie posiada zdolności wspólnego działania. Na temat"walki" proponuję poczytać: http://pl.wikipedia.org/wiki/Walka_(wojsko). Do tego potrzebne są wojska wyszkolone i zgrane w wielu ćwiczeniach. Przygotowanie do patroowania dróg jest malutkim wycinkiem wiedzy i umiejętności wojsk.

 

Każdy kolejny temat, to jedna propaganda. W tym wszystkim jest jedna jaśniejsza sprawa. Sam fakt, że jest to ostatnie propagandowe wydanie w wykonaniu ministra Klicha i jego dworu, napawa nadzieją, że ten okres dezorganizacji sił zbrojnych dobiega końca i to, co nastąpi będzie mądrzejsze. I jak napisał jeden z uczestników dyskusji internetowej:” najbardziej niepokojące jest to, że Polacy dali sobie wmówić, iż naszej niepodległości nic już nie grozi. I może tak jest, do pewnego stopnia, dziś. Jak długo jednak? Wiele razy w historii odtrąbiono już koniec wojen i królestwo wiecznego pokoju. Nie ma potrzeby przypominać jak budziliśmy się z tego typu snów. Dziś funkcjonujemy w świecie pozoru.

Minister Klich przez ostatnie trzy lata usiłował koloryzować nam rzeczywistość. Jego dwór w to uwierzył i nawet zabiera głos, by wzmocnić te propagandę. Nie wierzyłem w to od samego początku, czemu nie raz dawałem swój wyraz, będą nawet atakowany przez różne asy i merdające ogonem pieski . Żywię nadzieję, że nie byłem i nie jestem w tym odosobniony.

 

 

KOMENTARZE

  • Autor
    A ja się tak zastanawiam czy czasem min. Klich nie miał racji ( nie wliczam w to zamachu smoleńskiego bo za to "zona" za nim płacze) rozwalając tzw. armię? No bo logicznie rzecz biorąc jak wygląda armia NATO z komunistycznym "naczalstwem" przecie to się ześmiać ze śmiechu można i jak wogule to było możliwe, że NATO taką armię przyjęło (coś mi tu Troją pachnie) Spec. Służby jakby spod czerwonego serca krwawego Soso wyjęte, Szkolenie oficerów chorążych i podoficerów na PRLowską
    ( socjalistyczną) modłę. Wyższej Kadrze zajrzeć pod mundur a tam bijące serce partii jedynej, z czym do gości??? Dowództwo NATO chyba w pijanym widzie taką armjię przyjęło, ale na poważnie aby coś nowego zbydować trzeba stare rozpirzyć nie da się na komunistycznym fundamencie niezależnej politycznie Armii zbudować, nie zrodzi SOWA sokoła, nie da rady tylko takiego czarta jak i ona. Pzdr
  • @Lancelot
    Drogo będą Polskę kosztować RACJE ministra Klicha. To nie sztuka odtrąbić zakończenie poboru, czy też rozwiązać określoną ilość jednostek wojskowych i garnizonów. Tusk zachował bierność, przekonywał do swoich racji i zlikwidowano polskie stocznie. Państwo nic na tym nie zyskało, ale tysiące ludzi poniosło trudne do określenia straty, a następne pokolenia będą płacić za ten demontaż polskiego przemysłu stoczniowego. Pełna świadomość z poniesionych strat będzie znana dopiero w przyszłości.

    Głównym problemem naszej armii to nie tylko przeforsowanie kilku nieprzemyślanych decyzji ministra Klicha. W ciągu ostatnich dwóch dekad w naszej armii trwają chaotyczne zmiany, których jedynym celem jest szukanie oszczędności i zmniejszanie stanu osobowego. W służbie pozostają nie najlepsi, ale najlepiej umocowani. Stało się tradycją poszczególnych ministrów, że wycinani są w okresie tzw. przemian nie tyle najsłabsi, czy dawni aparatczycy, ale przede wszystkim najlepsi fachowcy, a szczególnie mający odwagę wygłaszać obiektywne i własne poglądy.

    A winni tego stanu rzeczy są przede wszystkim kolejni ministrowie obrony, premierzy i prezydenci. Minister Klich wykonał zadanie wielkości wszystkich swoich poprzedników.

    Wystarczy minimum zainteresowania by wyrobić sobie zdanie o ministrze Klichu i o „profesjonalizacji” armii. Niestety tego nam zabrakło. Klich jest w czołówce najlepiej ocenianych ministrów, a premier broni go niczym niepodległości.

    Powiedzmy sobie również, że obszar obronności i sił zbrojnych, to jedno z tych zagadnień, które powinny być wyłączone poza obręb walk politycznych. Wymaga to jednak klasy od sił politycznych. Czy nasze elity polityczne posiadają taką klasę? Obecnie, ani prezydent, ani ekipa u władzy, ani opozycja takiej klasy niestety nie ma.

    Zbliża się kolejna rocznica Święta Wojska Polskiego. Już politycy prowadzą walkę o swoich faworytów do nominacji generalskich. Nikt nie zastanawia się, czy i jakie kwalifikacje i predyspozycje posiadają kandydaci do tych najwyższych stopni wojskowych. Każdy ośrodek ma swoich i będzie walczył o ich nominacje. Armię uszczupla się, a awanse idą w górę. Kto chce nad tym cyrkiem zapanować?
    Ale powszechnie wiadomo, że ministrowie lubią, jak pułkownicy i generałowie im salutują i trzaskają obcasami, a do tego potrzebni są głownie lojalni i oddani ministrowi żołnierze. W większości będą to salonowcy i dobrze postrzegani, a ich przydatność do prawdziwego wojska jest rzeczą obojętną.

    Wystarczy prześledzić główne decyzje personalne ministra Klicha, aby znaleźć potwierdzenie konieczności posiadania specjalnych względów.
  • @Michał Podobin: To nie sztuka odtrąbić zakończenie poboru
    Tu:

    http://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/21594,zniszczenie-tu-154m-101-wybuchem-15m-nad-ziemia-raz-jeszcze

    wymieniam korzyści z poboru przymusowego.
  • @Michał Podobin
    "...Zbliża się kolejna rocznica Święta Wojska Polskiego. Już politycy prowadzą walkę o swoich faworytów do nominacji generalskich. Nikt nie zastanawia się, czy i jakie kwalifikacje i predyspozycje posiadają kandydaci do tych najwyższych stopni wojskowych. Każdy ośrodek ma swoich i będzie walczył o ich nominacje..."

    I tu się zasadza sens mojego niejednokrotnie zadawanego pytania i treść mojego komentarza: Czy to co zrobił minister Klich nie miało pewnej racji?? I drugie: Czy to co jest, To jest armia polska ?????? Pzdr
  • @Lancelot
    Proszę pamietać, że tak ,,komusza"armia w ciągu jednej, pamietnej nocy 1981 r., sprawnie wykonała zadanie, które jej postawiono. Nie chodzi tu o aspekt polityczny, ale czysto wojskowy. Nawet ,,Wielkiemu Bratu" taka sztuka się nie udała.
    Sztabowcy NATO w Brukseli mieli o czym dyskutować. Z pewnością nie była to kompromitacja ale pokaz wyszkolenia i sprawności armii.
    Teraz takie zadanie nawet na obszarze powiatu przerasta możliwości naszej armii i nie widać niczego co by miało zmienić tę sytuację w najbliższym czasie.
  • @Lancelot
    O jakiej racji mówimy? Racja ministra Klicha w sprawach personalnych najczęściej sprowadzała się do stawiania na swoich. A przecież miało być zupełnie inaczej.
    Jeżeli niekompetentne kierownictwo cywilne, zostało zasilone salonowymi dowódcami, to stan armii jest taki jak jest. Jeżeli wojskowi predystynowani i przygotowani do roli tłumaczy, nagle zostają obarczeni obowiązkami ponad ich umiejętności i mozliwości, to musi to doprowadzić do tragedii. Tragiczne jest również i to, że bezbarwni i niekompetentni dowódcy wysokich szczebli składali propozycje awansowe według własnej niewiedzy.
    Ponadto tego typu wojskowi w obawie o swoje stanowiska milcząco aprobowali nieprzemyslane decyzje.
    I tutaj nie chodzi o rozważania polityczne, ale o przyszłość polskiej obronności. Dla mnie nie ma żadnej wartości z punktu widzenia przyszłości sił zbrojnych wypowiedź byłego ministra Onyszkiewicza, bowiem jego wypowiedź, to tylko polityczne wsparcie i osłona politycznego kolegi.
    Konieczny jest niezależny od MON, obiektywny audyt pod kierownictwem sejmowej komisji ON z udziałem wojskowych profesjonalistów nie związanych z wojskiem. Dosyć tego zamiatania pod dywan.
    To jest polska armia, ale nie wiem dlaczego nie ma służyć konstytucyjnym obowiązkom. Minister Klich o tym starał się nie pamiętać.
  • Zbliżają się wybory.
    Więc wyrzuca się niepotrzebny balast z tonącej łajby.
    Na początek z Klicha jest kicha, a arabskiego lwom na pożarcie gotują.
    Najważniejsze żeby gawiedź to kupiła i odpowiednio zagłosowała.

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @Michał Podobin
    "Przygotowanie do patrolowania dróg jest malutkim wycinkiem wiedzy i umiejętności wojsk."

    Oooo to zależy. Jeżeli celem systemu, czyli władzy układu, czyli w skrócie PO-SLD-PSL plus jakieś przydupasy, banici z PiS w rodzaju PJN... jest stan wyjątkowy i co łatwo przewidzieć (nastąpi eskalacja, rozruchy, de facto wojna domowa, powstania narodowe przeciw ciemiężcom) STAN WOJENNY, to takie przygotowanie wojska jest dla nich najważniejsze!!! A wyposażenie typu proste śmigłowce, czy Rosomaki, stare czołgi... aż za dobre. W razie czego przywalą w tłumy z F16 jak ich idole z Izraela w Palestyńczyków, Libańczyków.

    Oczywiście część armii może się zbuntować, zwykli żołnierze, część kadry ma swój rozum, ale wtedy od czego są sojusznicy z NATO, UE, KBWE (czyli także Rosja, cała WNP!!!)? Niemcy aż przebierają nóżkami żeby użyć swojej ofensywnej, policyjnej armii do pomocy w dożynaniu zbuntowanych watah polskiego bydła, polskich świń - jako oni to mówią życzliwie.

    Kiedyś zrozumiemy dlaczego wojsko szkoli się NIE DO OBRONY POLSKI, ale do pacyfikacji cywili, opozycji, grup zorganizowanych w sensie dużych manifestacji, rozruchów, czy zbrojnej partyzantki ewentualnie. Jest oczywiste że powstańcy, partyzanci, ruch oporu stosuje wszelkie metody, a minowanie dróg to postawa podstaw, także użycie strzelców wyborowych, zasadzek itd Mało kto rozumiem jednak że docelowo chodzi o gromienie własnych obywateli, własnego narodu, swoich pracodawców... skoro wojo jest najemne. Zawodowe może być też non profit, ot druga praca jako WOLONTARIAT, coś jak OSP. W wizji rozwoju sił zbrojnych wspomina się o najemnikach nawet spoza grona obywateli polskich, słowem jeżeli PO porządzi z SLD, to za parę lat będziemy mieli np murzyńskie wojsko opłacane bananami i uzbrojone w chińskie maczety laserowo ostrzone do ścinania nam tępych łbów!

    Klich musi skończyć przed TS i grozi mu dożywocie. Zaś naprawdę zabiją go ci którym służy, tak się kończy w tej branży. Może popełni samobójstwo żeby chronić rodzinę? Albo mu w tym pomogą jak innym. Za dużo wie. Tylko martwi milczą, zwłaszcza kiedy deponowanie unikalnej wiedzy u notariusza itd oznacza wyrok dla rodziny. Takie numery wychodzą tylko w filmach i powieściach. Kiedy się wlazło w gówno, to nie da się z tego wyjść czystą stopą bez smrodu. Mógł odmówić przyjęcia teki ministra MON w 2007. My mu nic nie zrobimy, wiemy kim jest, ale nad nim są prawdziwi kreatorzy, ich trzeba zdemaskować. Kto go wykreował na ministra MON? Ta jego fundacja, stare kontakty, śledztwo musi objąć wszystko od liceum.

    Pokładam pewne nadzieje w ruchu PwP. Marka Szeremietiewa to spory kapitał startowy. To nie może być partia, a organizacja mogąca zajmować się także bezpośrednio zwiększaniem obronności Polski i celami pożytku publicznego w całej ich liście, plus te które powinny być w ustawie o pożytku, a ich nie ma, nie będzie. Nie chodzi o bezpośrednie tworzenie ruchu paramilitarnego jak związki strzeleckie, LOK itd, ale o niezwłoczne w 2012 wykreowanie jednak takiej nowej, dedykowanej organizacji proobronnej z szeregów członków PwP, oraz sympatyków takich idei.
  • @Marek Kajdas 21:48:16
    Cytuję: "Nie chodzi o bezpośrednie tworzenie ruchu paramilitarnego jak związki strzeleckie, LOK itd, ale o niezwłoczne w 2012 wykreowanie jednak takiej nowej dedykowanej organizacji proobronnej z szeregów członków PwP, oraz sympatyków takich idei."- słuszna uwaga i propozycja za razem.
    Trzeba to robić niezwłocznie, bo społeczeństwo polskie, jego uczciwa i najbardziej wartościowa część nie może zostać pozostawiona na pastwę losu i przestępców: tak tych pospolitych jak i politycznych oraz siedzących za biurkami. Jedyne czym może przeciwstawić się ten co represjonowany jest przez usankcjonowane bezprawie, to siła.

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @Marek Kajdas
    Specjalnego potraktowania wymaga finansowa strona sprawowania urzędu przez Klicha. Rzetelna komisja śledcza zapewne dokopie się do tajnych aneksów.
    Jedynie decyzje dotyczące zakupu samolotów oraz remont tzw. "okrętów" w USA mogłyby przynieść oszczedności rzędu kilkuset milionów złotych. Sytuacja w polskim przemyśle zbrojeniowym w ciągu ostatnich lat i poniesione straty, to również oddzielny temat.
    Winę za ten stan rzeczy ponosi równiez opozycja, do której ciężko było dotrzeć z informacjami.
    Niestety ten układ był dobrze ubezpieczony przez media, które zadbały o to by do społeczeństwa docierały "dobre" prawdy.

    To było tak, jak z dzisiejszą konferencją w sprawie soleńskiej zaplanowaną przez Millera. Zaproszono rodziny, ale mogą one oglądać tę konferencję w oddzielnym pokoju przy telewizorze.To jest sposób na obiektywną prawdę , jaka stosuje obecny rząd.
  • @Michał Podobin
    Wszyscy wokół podkreślają, że gdyby Klich miał odrobinę honoru, to dawno odszedłby ze stanowiska. Tego nie może zrozumieć jedynie redaktor naczelny Polski Zbrojnej, który w programie TVN usiłuje odwrócić kota ogonem.

    Klich na stanowiska trzymali rownież wszyscy polecznicy, dla których byłby to koniec synekur.

    36 splt nazwano państwem w państwie, podobnie należy ocenić obecnie MON, które jest w swojej arogancji tak daleko posunięte, że nawet nie widzą swojej odpowiedzialności po tym, co dzisiaj usłyszeliśmy.

    A może Klich czeka jeszcze na powrót prezydenta i wysokie odznaczenie po swoim ministrowaniu?
  • @Adam Zawrat
    Klich jest bolesną historią.
    Tusk w daleko posuniętej arogancji obwieścił swoja decyzję.Opinia publiczna spowodowała, że ten osobnik, który dopuścił do tylu zaniedbań i podjął ogromną ilość błędnych decyzji.
    Bezczelnością jest fakt, że osoba / na razie jedyna / odpowiedzialna za katastrofę smoleńską ma być kandydatem do polskiego parlamentu.

    Do czego posunęłaś sie Polsko!
    Trzeba nie mieć szacunku i honoru, by informować Polaków, że Klich ma być senatorem. Wstyd i hańba.
    Jeżeli Klich nie jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską, to zapewne odpowiedzialny jest premier Tusk. Ale to zakłamanie może do wszystkiego doprowadzić.
  • @Marek Kajdas
    [...]...Nie chodzi o bezpośrednie tworzenie ruchu paramilitarnego jak związki strzeleckie, LOK itd, ale o niezwłoczne w 2012 wykreowanie jednak takiej nowej, dedykowanej organizacji proobronnej z szeregów członków PwP, oraz sympatyków takich idei....[...]
    mamy w kraju sadze, iz z pare tysiecy ludzi 'bawiacych sie' w AirSoftGun [ASG]...niektorzy moga uwazac ich za smiech, jak widza ich biegajacych lub skradajacych sie po lasach w pelnym zolnierskim ekwipunku...
    ale prawda jest taka ze ci ludzie to fascynaci... tak naprawde szkola sie
    indywidualnie w sztuce walki na wspolczesnym polu walki...wielu z nich to byli zolnierze takze... gdybym mial wybierac nsr czy ludzie z asg...
    wybralbym chlopakow i dziewczyny z asg wlasnie...
    w nich upatrywalbym fundamentow do tworzenia obywatelskich milicji
    zwiazek strzelecki lub lok to dla mnie komunistyczne organizacje tzn.
    'zabetonowane' przez tych samych co pociagaja za sznurki lalek typu tysk czy komorowski...chociaz do strzelcow mozna by sprobowac dotrzec z ta inicjatywa...moze sie przebije do swiadomosci strzeleckiej braci...o zwiazkach lowieckich tez mozemy raczej zapomniec...ten sam beton starego ustroju...
    ale ten pomysl ze 'zbrojnym ramieniem' PwP jest calkiem mily...
    oj ale by sie dzialo na wiejskiej w wawie gdyby powstaly takie milicje...
    policja wreszcie moze by nabrala szacunku dla obywatela...a takze inne aroganckie tzw. 'sluzby mundurowe'
    [patrz: proba blogerow dotarcia do aresztowanego Bogdana Goczynskiego]

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY